Łyżka dziegciu

Wpis

piątek, 20 listopada 2015

Wykluczony

 

Albo ona, wykluczona. Wpis trudny, subiektywny, do końca niejasny. Łatwo się pisze czy śpiewa o wykluczeniu, dużo trudniej się takowym żyje. Powodów może być mnóstwo. Kolor, religia, nacja, zamożność, czysty zbieg okoliczności. Żeby pisać o wykluczeniu, należałoby zdefiniować normę. Da się? Ano nie bardzo. Tu, gdzie mieszkam, to 2+2, kredyt, głównie w frankach, basen albo kino w weekend. Tam, gdzie mieszkałam to 2+1+jeden lub dwa psy, wspólny śmietnik i sklepy czynne dłużej. Aha, do Rynku kwadrans z buta. Tu – od małego kółka: rower, rolki, deska. Tam – od małego szyny i trakcje. Bywają jeszcze inne miejsca, gdzie na przykład rzeczywistość definiuje gimbus.

Do czego zmierzam. Gdziekolwiek nie mieszkasz, możesz być wykluczony. Bo nie pasujesz, bo odstajesz. Kryteria są zmienne, zasady podobne. Zastraszyć, zaszczuć, zakrzyczeć. Za....

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
kkk8884
Czas publikacji:
piątek, 20 listopada 2015 01:08

Polecane wpisy